Najpopularniejszym sposobem na uregulowanie korzystania z działki przez przedsiębiorcę przesyłowego jest służebność przesyłu. Jednak to rozwiązanie może się wydawać mało satysfakcjonujące.
Wiele mówi się o tym, że służebność przesyłu, wynagrodzenie za jej ustanowienie, to środki chroniące interes właścicieli nieruchomości. To prawda. Natomiast, czy to rozwiąże problem w sytuacji, gdy właściciel gruntu nie może wybudować domu jednorodzinnego, bo wskroś gruntu przebiega linia urządzenia przesyłowego? Absolutnie nie.
Pierwsza myśl: żądanie usunięcia urządzeń.
W sytuacji opisanej na wstępie, pierwsza myśl, która przychodzi do głowy to – żądanie usunięcia urządzeń przesyłowych z działki. I początkowo to może wydawać się dobrym pomysłem. Na pewno takim, który rozwiązuje problem.
Co więcej, w świetle przepisów Kodeksu cywilnego również mamy solidną podstawę prawną, w sytuacji, gdy właściciel urządzeń przesyłowych (przedsiębiorstwo energetyczne) nie ma tytułu prawnego do korzystania z działki w taki sposób.
Później zaczynają się schody
Jednak na etapie sporządzania pozwu, albo już po jego wniesieniu, może pojawić się problem natury finansowej. W pozwie o usunięcie urządzeń przesyłowych należy podać wartość przedmiotu sporu. Od tej wartości zależy nie tylko właściwość sądu, ale również wysokość opłaty sądowej od pozwu. Szacunkowy koszt przebudowy sieci infrastruktury przesyłowej w taki sposób, aby nie przebiegała przez działkę powoda, może być liczony w setkach tysięcy. I wtedy pojawia się pytanie, czy właściciela działki w ogóle stać na taki proces sądowy.
A jak to wygląda w praktyce?
Załóżmy, że wartość przedmiotu sporu pozostała w rozsądnych granicach, bo strona przeciwna nie podniosła zarzutu niewłaściwego ustalenia tej wartości, albo że – co zdarza się wyjątkowo rzadko – sąd zwolnił powoda od obowiązku uiszczenia kosztów sądowych w całości lub w części.
Dochodzimy do momentu, w którym sąd będzie oceniał zasadność roszczenia. Sprawdzi wszystkie przesłanki ustawowe roszczenia o przywrócenie stanu zgodnego z prawem. Jednak pozostaje jeszcze jedna ważna kwestia – art. 5 Kodeksu cywilnego. Zarzut nadużycia prawa podmiotowego przez właściciela nieruchomości może w tym przypadku być uznany za w pełni zasadny.
Będzie to dotyczyć sytuacji, gdy przebudowa sieci generuje niewspółmiernie wysokie koszty po stronie przedsiębiorstwa, a odcinek sieci sporny między stronami dostarcza media do lokalnej społeczności. Sąd będzie ważył interes prywatny (właściciela działki) i interes publiczny (społeczność lokalna, przedsiębiorstwo zarządzające siecią infrastruktury).
To może polubownie
W niektórych przypadkach można porozumieć się z przedsiębiorstwem przesyłowym, jednak to bardzo szczególne przypadki, np. zmiana położenia może generować mniejsze koszty niż suma roszczeń właściciela działki, albo przedsiębiorstwo i tak planowało przebudowę sieci, więc może się przychylić do propozycji właściciela. Z drugiej strony, jeżeli przedsiębiorstwo nie ma żadnego tytułu prawnego do nieruchomości, a planuje przebudowę sieci, to najprawdopodobniej nie będzie miało wyjścia.
Pomagam konsumentom chronić ich prawa. W razie potrzeby wsparcia prawnego w sporze z przedsiębiorstwem energetycznym, porozmawiajmy. Zaproponuję ścieżkę działania adekwatną do sytuacji i generującą jak najniższe koszty. Spotkanie można zarezerwować w dniach od wtorku do soboty. Cennik kancelarii znajduje się na stronie głównej.
Informacje przedstawione w artykule służą wyłącznie celom informacyjnym. Nie stanowią one opinii prawnej, ani porady prawnej. W przypadku potrzeby uzyskania wiążącej interpretacji lub indywidualnego wsparcia prawnego niezbędne jest przeanalizowanie przez osobę świadczącą usługi prawne stanu faktycznego danej sprawy.



